Oświecenie, trzęsienie ziemi i Lizbona

Co ma wspólnego oświecenie, trzęsienie ziemi i Lizbona? Całkiem sporo. Od zawsze powtarzam, że wszystko jest ze sobą połączone. W tym jednak przypadku całość łączy się w jednym mieście – w stolicy Portugalii, Lizbonie.

Niebieskie kafelki.

Dla części z Was Portugalia, a w tym Lizbona, kojarzy się z bardzo charakterystycznymi, niebieskimi kafelkami. To azulejos, czyli ceramiczne płytki pokryte nieprzepuszczalnym i błyszczącym szkliwem.

 

Azulejo – cienkie ceramiczne płytki, najczęściej kwadratowe, pokryte nieprzepuszczalnym i błyszczącym szkliwem

Możemy zauważyć dwa najważniejsze formy tych zdobień. Pierwsze – geometryczne oraz drugie – figuratywne. Zważcie na to, bo to znacząca różnica.
Te pierwsze bowiem, to mozaiki mauretańskie. Technika produkcji azulejo została opracowana i wprowadzona na Półwysep Iberyjski przez Maurów. Nie znajdziemy tu na nich postaci ludzkich. Dlaczego? Religia nie pozwalała na przedstawianie osób. Początkowo mozaiki przedstawiały tylko wzory geometryczne, ale po upowszechnieniu się tej techniki wprowadzono także motywy roślinne. Mozaiki były powszechne – stosowano je od podłóg i ścian po wykończenia wnętrz, zarówno w domach, jak i budynkach sakralnych czy królewskich.

Te drugie zaś, Azulejos z postaciami, to późniejsze efekty twórczości już w epoce chrześcijańskiej. Mimo, że ten charakterystyczny system zdobienia próbowano wyplewić, przetrwał. Powód jest bardzo prosty – płytki te mają mnóstwo zalet przy jednoczesnym niskim koszcie. Wykonane z taniego materiału płytki stanowiły najlepszy sposób na podniesienie estetyki budynków, przy jednoczesnym łatwym utrzymaniu oraz zapewnieniu higieny – zapobiegały wilgoci i dawały się łatwo zmyć. Dlaczego taki podział?

Al Andaluz

Tu wchodzi historia, cała na biało. Otóż do 711 roku wywodzący się z Północnej Afryki Maurowie, podbili państwo chrześcijańskich Wizygotów. Podbite tereny, które obejmowały prawie cały Półwysep Iberyjski (czyli tam gdzie obecnie jest Portugalia), Maurowie nazwali Al-Andalus. Doszli prawie do Pirenejów, zatrzymali się na Kraju Basków i krainie o nazwie Asturia. To właśnie na terenach Asturii, w bitwie pod Covadongą, zostali pobici.

 

Zasięg Państwa Maurów

Naturalne jest więc, że przesiadując na tym terenie Maurowie, narzucili kulturę na tym obszarze. Stąd też spadek po tej cywilizacji – geometryczne azulejos. A trochę mieli na to czasu – zmiana przyszła dopiero w 1212 roku, kiedy to nowe chrześcijańskie państwo Hiszpania postanowiło zepchnąć Maurów z półwyspu.

Średniowieczna twierdza Maurów, sławna Alhambra padła zaś po 10-letnim oblężeniu w 1492 roku. Na południu półwyspu Iberyjskiego muzułmańskość czuć o wiele silniej. W końcu osiem wieków obecności najeźdcy to okres długi i bardzo widoczny.

 

Alhambra na mapie. To ostatna twierdza islamu w Hiszpanii.

Nastał czas rekonkwisty.

Rekonkwista, jak podaje niezawodna Wikipedia to dosłownie „ponowne zdobycie”. W rzeczywistości była to walka chrześcijan o wyparcie Maurów z Półwyspu Iberyjskiego. Odbijanie terenów przez chrześcijan przechodziło z północy na południe, ostatnia w „przejściu” była Andaluzja. Muzułmanie mieli wybór między przymusowym chrztem lub wygnaniem.

 

Przebieg rekonkwisty

Dużo znudzonych młodych ludzi

Najważniejsze jest jednak to, by pamiętać, że mając taką znaczącą przeszłość i Hiszpania i Portugalia w XV wieku były już chrześcijańskie. Co równie ważne, polityczne warunki na Półwyspie Iberyjskim były względnie ustabilizowane. Oznacza to z jednej strony spokój w kraju, ale z drugiej też brak żołdu dla wojska, czyli źródeł utrzymania. Dorzućmy do tego sukcesję feudalną, czyli zmianę prawa do dziedziczenia majątku. Do XV wieku w Portugalii dziedziczono standardowo: kiedy umiera ojciec, dzieli się majątek – ziemię po równo między synów. Problem w tym, że ziemia tak wiecznie dzielona przestaje być funkcjonalna. Parcele są zbyt małe, żeby można było je utrzymać. Zmieniono więc prawo. Odtąd ojcowizna należy do najstarszego syna, reszta rodzeństwa zaś musi znaleźć sobie zajęcie.

W efekcie zmuszono masę młodych ludzi do szukania innych źródeł utrzymania. Wiedząc, że dużo znudzonych, bezrobotnych młodych mężczyzn to raczej nie środek na utrzymanie pokoju w państwie, zachęcono ich do odkrywania Nowego Świata. Rozwijały się miasta, handel oraz techniki żeglarskie. Masa młodzianów wypłynęła w morze.

Kraj stał się potęgą morską. Portugalskie wyprawy inicjowane m.in. przez Henryka Żeglarza zapoczątkowały epokę odkryć geograficznych. Portugalczycy kolonizowali wyspy, jako pierwsi Europejczycy dotarli też do Indii, a w 1500 ich wyprawa odkryła Brazylię, rozpoczynając jej kolonizację. Pieniądz płynął szerokim strumieniem. Widać to szczególnie w architekturze tego okresu – wszechobecne złote zdobienia, typowy horror vacui. Nic jednak nie trwa wiecznie. W 1580 król Hiszpanii Filip II narzucił unię personalną.

W 1640 Portugalia odzyskała niezależność, jednak imperium handlowego nie udało się odzyskać.

Topografia i historia

Pamiętacie historię o Maurach? W Lizbonie, w okresie ich panowania obszar dzisiejszej dzielnicy Alfamy stanowił centrum miasta. Po zdobyciu miasta przez chrześcijan (w połowie XII w.) jednak stopniowo zaczęto przeprowadzać się do innych dzielnic.Dzielnica ta stawała się coraz pustsza i biedniejsza, aż w końcu została zamieszkana przez najniższe warstwy społeczne.

 

Alfama

Jeśli nie byliście w Lizbonie to tu ważne info: WAM SĄ CO CHWILE JAKIEŚ WZNIESIENIA. No i Alfama też na takim wzniesieniu jest. Ulice są wąskie, często to po prostu schody. Serio, ta dzielnica jest zdecydowanie wyżej!

 

 

Znaczny dzień

Osadźmy się jednak w czasie: mamy XVIII wiek, Portugalia odzyskuje niezależność. Sytuacja gospodarczo – finansową można określić jako not good, not terrible. Przychodzi jednak 1 listopada 1755. Święto Zmarłych. Wszyscy ruszają na poranną mszę.

Lizbona. O 9:40 dochodzi do trzęsienia ziemi.

Nie było to zwykłe, trzęsienie, przy który tylko lekko zadrży Ziemia. Współcześni geolodzy obliczają, że miało natężenie 9 stopni w skali Richtera i było jednym z najtragiczniejszych pod względem liczby ofiar trzęsień ziemi w historii ludzkości.

Około 85% zabudowy Lizbony uległo zniszczeniu, włączając w to pałace, biblioteki, klasztory, kościoły, szpitale i domy prywatne. Zginęło ok. 90 tys. ludzi. Trzęsienie zniszczyło największe kościoły Lizbony, Katedrę Świętej Marii, bazyliki: św. Pawła, św. Katarzyny, św. Wincentego i Zmiłowania Misericordia i klasztor Do Carmo w centrum miasta. Zniszczony został także pałac królewski, wewnątrz którego znajdowała się biblioteka zawierająca 70 tys. woluminów i dzieła sztuki.

Z relacji świadków wynika, że w centrum Lizbony ziemia pękała, tworząc rozstępy dochodzące do 5 metrów szerokości. To tyle, ile ma przeciętna jednopasmowa ulica. Woda cofała się i odsłaniała dno morskiego, które wypełniały wraki zatopionych statków. Kilkadziesiąt minut później nadeszła fala o wysokości ok. 20 metrów (czyli tyle, ile ma 7-piętrowa kamienica) i zalała port wraz z całym centrum Lizbony.

Widząc topografię terenu, można sobie łatwo wyobrazić, że woda wlała się idealnie w centrum miasta.

Na terenach, gdzie tsunami nie dotarło, rozszalały się pożary, które trwały tydzień.

Pamiątkę po tym zdarzeniu stanowi klasztor Do Carmo, który także został zniszczony, jego ruiny zaś pozostawiono jako pamiątkę po kataklizmie.

 

Klasztor Karmelitów w Lizbonie

Ciąg dalszy nastąpił

Zarządzanie w tym czasie wymagało nadzwyczajnych umiejętności. Markiz Lizbony podobno na pytanie „I co teraz?”, odpowiedział „Pochować zmarłych i zatroszczyć się o żywych”. De Pombal sprawnie zarządził odbudowę miasta. Już po roku miasto zaczynało podnosić się z gruzów. Pombal wydał również odbudowy domów, dopóki nie zostanie ogłoszony plan ogólny. Jeżeli ktoś odbudował w tym czasie swoją nieruchomość, nakazywano rozbiórkę, której koszty musiał pokryć właściciel.

Król życzył sobie, aby Lizbona została uporządkowana, opierała się na siatce, miała szerokie aleje i place. Tak powstał zarys dzisiejszego Starego Miasta – Baixa Pombalina. Patrząc na ówczesną (ale widoczną i dziś) mapę, łatwo można rozpoznać, że była to Nowa Dzielnica. Nowe miasto, zostało ułożone na planie siatki z drogami i chodnikami ustalonymi na szerokość 40 stóp (12 m). Budynki miały być jednej szerokości i wysokości, a ich zdobienia zależne od tego, na jak znaczącej i reprezentacyjnej ulicy się znajdują.

Styl Pombaline

Nowy styl i system, w którym powstała Baixa nazywamy Pombaline (pombalińskim), od nazwiska markiza de Pombel, który odpowiedzialny był za odbudowę i innowacyjne pomysły w tym czasie. Pombal nadzorował plany opracowane przez inżynierów wojskowych Manuel da Maia, Eugénio dos Santos i Elias Sebastian Pope.

Cała „nowa Lizbona” powstała z myślą o ochronie antysejsmicznej. Prawdopodobnie wykorzystano tu po raz pierwszy założenie, by kamienice były budowane na bazie drewnianego modelu, a swoją konstrukcję opierały na elastycznej, a jednocześnie trwałej konstrukcji szkieletowej. Elastyczna drewniana konstrukcja niejako „wszczepiona” w ściany, podłogi i dachy, pokrywana była prefabrykowanymi materiałami. Dlatego, jak to określano budynki „trzęsły się, ale nie spadały (zawalały się)”.

 

Konstrukcja kamienic w rejonie Baixa, klatka pombalińska

Podobnie jak Wenecja (o której pisałam tutaj) Lizbona położona jest na niestabilnym gruncie. Oznacza to, że tak samo musi opierać się na systemie słupów. Dlatego właśnie pod każdą konstrukcją szkieletową, na terenie całej Baixy mamy system pali, na których zbudowane są budynki i ulice.

Lizbona całkowicie się zmieniła. Średniowieczne ulice zastąpione zostały przez miasto ortogonalne, gdzie duże przestrzenie, światło i dobra wentylacja, których tak bardzo wcześniej brakowało, stały się codziennością.

Doszedł do tego także system prefabrykacji. Była to totalna nowość. Budynek bowiem został w całości wyprodukowany poza miastem, przetransportowany w częściach, a następnie zmontowany na miejscu.

Oświecenie

No dobrze, ale co z tym oświeceniem?

Kluczową rolę odegrała tu właśnie tragedia trzęsienia ziemi. Wielu ówczesnych filozofów włączyło do swoich prac notatkę na temat tego zdarzenia. Taka tragedia podrzuciła pod wątpliwość wiarę. Co ciekawe, praktycznie w całości ocalała Alfama. Ta opustoszała, przez wielu uważana za najgorszą i niechrześcijańską dzielnicę, dzięki swojemu położeniu na wzgórzu nie odniosła większych obrażeń.

Co to więc oznacza? Czy ma sens? Skoro tyle ludzi zginęło, uczęszczając na mszę – to jak możliwe jest, by wiara miała nas chronić? Czy istnieje Bóg? – to główne pytania, które zadawać można sobie do dzisiaj, widząc, co się stało.

Wydarzenia te dały też powód do rozwoju nauki. Pytając dlaczego, jak do tego doszło, narodziły się nowe idee i badania naukowe, które pomogły zapoczątkować wejść w nową epokę – oświecenie.

Sejsmologia

Dzięki działaniom badaczy tego okresu i dociekaniu przyczyn trzęsienia ziemi doszło do narodzin sejsmologii. Na polecenie ministra portugalskie władze zostały zobowiązane do przesłania sprawozdań zawierających dokładne dane o czasie trwania wstrząsów, miejscu i częstotliwości ich wystąpienia. Raportowano też wielkośc i rodzaj poniesionych strat. Zgromadzone odpowiedzi stały się podstawą późniejszych badań sejsmologicznych.

Krytyczny moment

Trzęsienie ziemi pozostawiło po sobie niemal zupełnie zrujnowaną Lizbonę oraz zniszczoną większą część południowego wybrzeża – aż do Algarve. Jednak można uznać, że był to pewien krytyczny moment, po którym możliwy był całkiem nowy start. Klęski żywiołowe zawsze dramatycznie zmieniały bieg dziejów. Lizbona pokazuje, że nawet taka katastrofa może sprawić, że lepsze jutro jest możliwe.

Posts created 49

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top